Premiera najnowszego filmu Janusza Kamińskiego


Wczoraj w Kijowie odbyła się premiera filmu Janusza Kamińskiego, zatytułowanego “Hania”, z udziałem samego twórcy. To historia młodego małżeństwa (Agnieszka Grochowska i Łukasz Simlat).

Zapracowani warszawiacy spędzają wspólnie tylko wieczory. Niby wszystko w porządku, ale jest jeden problem. Ona chce mieć potomka. A on nie. Kobieta zaprasza więc na święta Bożego Narodzenia chłopca z domu dziecka. Życie bezdzietnej rodziny zmienia się diametralnie. Film kosztował zaledwie 3 mln zł. Taki budżet w naszym kraju wcale nie należy do najniższych. Dla Kamińskiego, który ze Stevenem Spielbergiem, nakręcił m.in. “Listę Schindlera” i “Szeregowca Ryana” to zupełna nowość.

- Zrobiłem fabułę niskobudżetową. Ale naprawdę miałem wrażenie, że kręcę superprodukcję – stwierdził. Mimo to rodzima krytyka już zdążyła film zmiażdżyć, określając go “zbyt hollywoodzkim” i “zanadto wzruszającym”. No cóż, obraz Kamińskiego odbiega od innych polskich niskobudżetowych, z reguły szaroburych, niechlujnych produkcji. A zgrabna fabuła przywodzi na myśl raczej amerykańskie wyciskacze łez niż nasze rodzime offowe obrazy. My możemy tylko zapewnić, że zdjęcia do “Hani” są na najwyższym światowym poziomie. No cóż, Oscary zobowiązują.

Autor artykułu: Monika Frenkiel

Comments are closed.