<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwum Obwieszczenie</title>
	<atom:link href="http://www.czasopismaarchiwalne.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com</link>
	<description>Archiwalne artykuły</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 Feb 2011 13:08:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>Agata Mróz nie żyje</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-06-05-agata-mroz-nie-zyje.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-06-05-agata-mroz-nie-zyje.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 06:50:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1012</guid>
		<description><![CDATA[Agata Mróz, chora na białaczkę wybitna 26-letnia siatkarka, zmarła wczoraj rano we wrocławskim szpitalu. 12 dni po przeszczepie szpiku kostnego i dwa miesiące po urodzeniu córeczki Liliany. Przegrała z chorobą, ale po heroicznej walce. Bo Agata nigdy się nie poddała i nigdy nie bała, chociaż z mielodysplazją szpiku walczyła aż przez dziewięć lat. Czasem wydawało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Agata Mróz, chora na białaczkę wybitna 26-letnia siatkarka, zmarła wczoraj rano we wrocławskim szpitalu. 12 dni po przeszczepie szpiku kostnego i dwa miesiące po urodzeniu córeczki Liliany. </p>
<p>Przegrała z chorobą, ale po heroicznej walce. Bo Agata nigdy się nie poddała i nigdy nie bała, chociaż z mielodysplazją szpiku walczyła aż przez dziewięć lat. </p>
<p>Czasem wydawało się, że wygrywa walkę z przeznaczeniem &#8211; jak wtedy, gdy po trzech latach kuracji wróciła do uprawiania siatkówki i dwukrotnie zdobyła mistrzostwo Europy ze słynnym zespołem Złotek. </p>
<p>Była silna, a o swoich dolegliwościach mówiła jak o zwykłym bólu brzucha. I z uśmiechem podejmowała kolejne zawodowe wyzwania. </p>
<p>Potrafiła cieszyć się życiem jak mało kto. Jak wtedy, gdy szczęśliwa zaręczała się z Jackiem Olszewskim. Swego przyszłego męża poznała na narciarskim stoku, szusując pierwszy raz w życiu. </p>
<p>Była wrażliwą, mądrą, piękną i niezłomną kobietą. &#8211; Wyjątkowa &#8211; mówi Andrzej Niemczyk, jej trener z reprezentacji. W 2003 roku, gdy Złotka rozbłysły po raz pierwszy, a Agata była jedną z najważniejszych zawodniczek drużyny, stwierdził: &#8211; Ona jest jak Chiński Mur: na środku siatki nie do pokonania. </p>
<p>Odbijać piłkę uczyła się od 13. roku życia. Gdy miała 15 lat, wyprowadziła się z domu w Tarnowie i przeniosła do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu. Dwa lata później dowiedziała się, że jest chora. </p>
<p>&#8211; Kiedy po raz pierwszy o tym usłyszałam, pomyślałam: przejdzie mi za tydzień. Nie przeszło. No to za miesiąc, za pół roku, za rok. Przecież dobrze się czuję. Ale choroba, z początku uśpiona, zaatakowała organizm &#8211; opowiadała w grudniu naszej dziennikarce. </p>
<p>O białaczce zawsze mówiła otwarcie. Nie bała się choroby, nie wstydziła. Chciała chorobę oswoić, by ją pokonać. </p>
<p>&#8211; W Polsce niewiele mówi się o chorobach szpiku, przeszczepach. Agata to zmieniła &#8211; zauważa mąż Jacek. </p>
<p>Miewała też ciężkie chwile. Gdy w wieku 18 lat musiała przerwać treningi, przestała zajmować się siatkówką. Wielu przestało wierzyć, że jej powrót do profesjonalnych treningów będzie możliwy. Kiedy potem zdobywała z koleżankami pierwszy tytuł mistrzyni Europy, mówiła, że to było marzenie, które nigdy miało się nie spełnić. </p>
<p>&#8211; Stałam na podium i płakałam &#8211; wspominała. &#8211; Nie dlatego, że zdobyłyśmy mistrzostwo, ale że spełniłam nieosiągalne. Gdybym w wieku 17 lat skończyła karierę, kto wie, może byłabym zdrowa. Ale nie przeżyłabym takich chwil. W tamtym momencie wydawało mi się, że sam Pan Bóg pozwolił, abym złapała Go za nogi. </p>
<p>To uczucie wróciło do niej jeszcze kilka razy. Razem z kolejnym złotym medalem ME oraz sukcesami w hiszpańskim klubie Gruppo 2002 Murcia, w którym występowała na przekór postępującej chorobie. Hiszpańscy lekarze nie pozostawili jej jednak złudzeń. Agata wróciła do Polski z kilkoma pucharami i diagnozą sugerującą szybki przeszczep. Postanowiła przerwać karierę. </p>
<p>Na przekór wszystkiemu, cieszyła się życiem. &#8211; Ale nie super ciuchami, tylko tym, że mój mąż Jacek wstaje rano i śpiewa. Moje życie w chorobie to balansowanie na cienkiej lince nastrojów. Zatem chwytam się tego, co błahe, prawdziwe. Takie zwyczajne sprawy, ale dla nas wielkie &#8211; opowiadała. </p>
<p>Do września ubiegłego roku podkreślała: &#8211; Walczę dla rodziców, rodzeństwa, męża i tych wszystkich ludzi, którzy mi pomagają. </p>
<p>Potem zrobiła badanie USG. &#8211; Gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, poczułam niesamowitą radość &#8211; powtarzała wiele razy, a oczy zawsze jej się śmiały. Niektórzy lekarze odradzali poród, ale ona zaakceptowała ryzyko. Zaczęła najważniejszą batalię: o dziecko i o siebie. </p>
<p>Nie wychodziła ze szpitala przez kilka ostatnich miesięcy. Musiała przygotować się do rozwiązania &#8211; i jednocześnie do operacji przeszczepu szpiku. Lilka urodziła się 4 kwietnia. </p>
<p>&#8211; Cały naród pomógłmi donosić tę ciążę &#8211; żartowała później Agata. </p>
<p>&#8211; Nasza córeczka była czymś najwspanialszym, co Agatę w życiu spotkało &#8211; wyznał wczoraj Jacek Olszewski, mąż zmarłej siatkarki. Liliana do końca życia będzie mi przypominała Agatę.</p>
<p>Autor artykułu: Przemysław Franczak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-06-05-agata-mroz-nie-zyje.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obejrzymy wszystkie mecze Euro 2008!</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-05-21-obejrzymy-wszystkie-mecze-euro-2008.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-05-21-obejrzymy-wszystkie-mecze-euro-2008.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 May 2008 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1011</guid>
		<description><![CDATA[Ta wiadomość na pewno zainteresuje wszystkich kibiców w Polsce. Zarząd Polsatu zdecydował, że wszystkie mecze Mistrzostw Europy 2008, które odbędą się w Austrii i Szwajcarii, będą pokazane w otwartym Polsacie. Decyzja Telewizji Polsat S.A. jest zaskakująca. Wcześniej docierały do nas informacje, że tylko wybrane mecze obejrzy szersza widownia, a reszta będzie pokazana na kodowanych kanałach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta wiadomość na pewno zainteresuje wszystkich kibiców w Polsce. Zarząd Polsatu zdecydował, że wszystkie mecze Mistrzostw Europy 2008, które odbędą się w Austrii i Szwajcarii, będą pokazane w otwartym Polsacie.</p>
<p>Decyzja Telewizji Polsat S.A. jest zaskakująca. Wcześniej docierały do nas informacje, że tylko wybrane mecze obejrzy szersza widownia, a reszta będzie pokazana na kodowanych kanałach Polsat Sport i Polsat Sport Ekstra. Kibice będą mogli obejrzeć 27 spotkań na żywo, a cztery będą retransmitowane.</p>
<p>&#8211; Jest to ukłon w stronę kibiców &#8211; powiedział Paweł Czajkowski z Polsatu. &#8211; Na kanale otwartym będziemy też mieli więcej szans na pozyskanie większej liczby reklamodawców.</p>
<p>Mistrzostwa Europy rozpoczynają się 7 czerwca. Otwarcie nastąpi w Bazylei, na stadionie St. Jakob-Park, gdzie Szwajcaria zmierzy się z Czechami. Na tej imprezie zagra również reprezentacja Polski, która pod wodzą Leo Beenhakkera awansowała po raz pierwszy w historii do finałów ME. W grupie B zagramy z Niemcami (8 czerwca), Austrią (12 czerwca) oraz z Chorwacją (16 czerwca).</p>
<p>Autor artykułu: Marcin Chiliński</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-05-21-obejrzymy-wszystkie-mecze-euro-2008.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Już dzisiaj angielski finał w Lidze Mistrzów!</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-05-21-juz-dzisiaj-angielski-final-w-lidze-mistrzow.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-05-21-juz-dzisiaj-angielski-final-w-lidze-mistrzow.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 May 2008 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1010</guid>
		<description><![CDATA[W środę o godz. 20.45 rozpocznie się ostatnie spotkanie obecnej edycji najbardziej elitarnych rozgrywek piłkarskich na Starym Kontynencie. Manchester United jest łakomy podwójnej korony, natomiast Chelsea Londyn chce rewanżu za Premier League. &#8220;The Blues&#8221; zajęli drugą pozycję w angielskiej lidze, mając zaledwie dwa punkty straty do tryumfujących podopiecznych Sir Alexa Fergusona, dla których było to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W środę o godz. 20.45 rozpocznie się ostatnie spotkanie obecnej edycji najbardziej elitarnych rozgrywek piłkarskich na Starym Kontynencie. Manchester United jest łakomy podwójnej korony, natomiast Chelsea Londyn chce rewanżu za Premier League.</p>
<p>&#8220;The Blues&#8221; zajęli drugą pozycję w angielskiej lidze, mając zaledwie dwa punkty straty do tryumfujących podopiecznych Sir Alexa Fergusona, dla których było to 10. zwycięstwo w tych rozgrywkach za kadencji szkockiego menadżera, a 17. w całej historii klubu. Walka trwała do ostatniej kolejki, kiedy Manchester wygrał na wyjeździe 2:0 z Wigan. Nawet gdyby Chelsea pokonała u siebie Bolton (było 1:1), to i tak nadal byłaby za Manchesterem, który miał lepszy bilans bezpośrednich spotkań.</p>
<p><b>Droga do Moskwy</b></p>
<p>Zawodnicy Fergusona zdobyli 16 punktów w fazie grupowej, wygrywając pięć spotkań i remisując zaledwie jedno (1:1 z Romą). W pięknym stylu rozprawili się z Dynamem Kijów (4:2 i 4:0), natomiast w pozostałych starciach wygrywali tylko różnicą jednej bramki. Sporting Lizbona przegrał 2:1 i 1:0, a takim samym wynikiem zakończyła się batalia z Romą na Old Trafford. W 1/8 finału na Manchester czekał Olympique Lyon marzący o sukcesie w Europie. </p>
<p>Swoje plany musi odłożyć na kolejny sezon, ponieważ &#8220;Czerwone Diabły&#8221; w dwumeczu zwyciężyły 2:1. W kolejnej fazie United znowu trafił na rzymian, którzy zostali dwukrotnie pokonani. Na Stadio Olimpico było 2:0, a w Anglii padł wynik 1:0, co pewnie wprowadziło Manchester do półfinału z Barceloną. Klub z Katalonii nie rozgrywał dobrego sezonu, w Primera Division miał już zaledwie teoretyczne szanse na wyprzedzenie Realu Madryt, więc wszystko postawił na Ligę Mistrzów. Wiele akcji stworzonych przez piłkarzy Franka Rijkaarda nie mogło znaleźć odpowiedniego zakończenia. W Barcelonie na Camp Nou padł bezbramkowy remis, na Old Trafford górą okazali się gospodarze, którzy wygrali 1:0 po świetnym golu strzelonym z dystansu przez Paula Scholesa.</p>
<p>Chelsea swoje zmagania w Champions League w sezonie 2007/2008 rozpoczęła od niespodziewanego remisu 1:1 na własnym obiekcie z Rosenborgiem Trondheim. Po tym wydarzeniu zwolniono dotychczasowego menadżera Jose Mourinho będącego symbolem nowożytnej ery ekipy z Londynu, a na jego miejsce powołano Avrama Granta, dyrektora sportowego tego klubu. Potem przyszedł czas na wyjazd do Hiszpanii i mecz z Valencią, który został wygrany 2:1 przez gości. </p>
<p>Następnie dwa mecze z Schalke (2:0 u siebie i 0:0 na wyjeździe). Drugie spotkanie z norweskim zespołem przyniosło pewne zwycięstwo 4:0, a kończące zmagania w grupie starcie z Hiszpanami zostało zakończone bezbramkowym remisem. Chelsea zdobyła 12 punktów, co dało jej pierwsze miejsce w grupie. Kolejna runda to dwumecz z Olympiakosem Pireus i niespodziewany remis 0:0 na Georgios Karaiskakis Stadium, po którym szanse Greków na awans wzrosły, lecz na Stamford Bridge piłkarze spod Aten przegrali 0:3. </p>
<p>W ćwierćfinale tureckie Fenerbahce zwyciężyło Chelsea u siebie 2:1, co pokazało, że na własnym stadionie ta drużyna jest niebywale mocna dla każdego przeciwnika. Rewanż pokazał jednak, kto jest lepszy. Chelsea wygrała 2:0 i po raz trzeci w ostatnich czterech sezonach trafiła w półfinale na Liverpool. Zespół Rafaela Beniteza po raz drugi musiał uznać wyższość londyńczyków. Po meczu na Anfield Road stan konfrontacji wynosił 1:1 i taki sam rezultat widniał na tablicy wyników po 90 minutach gry rewanżowego spotkania. W dogrywce Chelsea zdobyła dwa gole, a LFC zdołało odpowiedzieć tylko jednym trafieniem.</p>
<p><b>Portugalczyk z podwójnym dubletem?</b></p>
<p>Królem Strzelców Premier League został Cristiano Ronaldo, w lidze strzelił aż 31 goli. W Lidze Mistrzów również prowadzi w tej klasyfikacji, na koncie ma siedem trafień. O jedno mniej ma snajper Chelsea Didier Drogba, mogący poważnie zaszkodzić defensywie &#8220;Czerwonych Diabłów&#8221;, która bardzo dobrze spisała się w dwumeczu z Barceloną grając na zero z tyłu. Obywatel Wybrzeża Kości Słoniowej w ostatnim spotkaniu LM z Liverpoolem zdobył dwie bramki. Czy przeszkodzi swojemu rywalowi w odniesieniu sukcesu?</p>
<p><b>&#8220;Musimy przygotować się dobrze, to nasza noc&#8221;</b></p>
<p>Rangę meczu docenia pomocnik Chelsea Joe Cole udzielający wywiadu dla uefa.com. &#8211; Wygramy w środę albo odejdziemy z niczym. Wtedy czeka nas długi lot do domu. Chcę pokonać przeciwnika &#8211; powiedział Anglik. Trudno mu się dziwić, &#8220;The Blues&#8221; jeszcze ani razu nie zagrali w finale Champions League. Roman Abramowicz włożył dużo pieniędzy w angielski klub i za jego panowania londyńczycy zdobyli dwukrotnie Mistrzostwo Anglii i Puchar Ligi, a raz tryumfowali w finale Pucharu Anglii i w spotkaniu o Tarczę Dobroczynności.</p>
<p><b>Czy Francuz wzniesie do góry puchar?</b></p>
<p>Lewy obrońca Manchesteru United Patrice Evra już grał w finale Ligi Mistrzów. Reprezentując barwy AS Monaco, przegrał z FC Porto w 2004 roku na stadionie w Gelsenkirchen. &#8211; Przyszedłem do Manchesteru, ponieważ chciałem grać w Champions League. Wygrana w środę wymaże złe wspomnienia po poprzednim finale &#8211; przyznał w wywiadzie dla manutd.com. Manchester już dwukrotnie wygrał Puchar Europy. W 1968 pokonał Benfikę Lizbona 4:1, a dziewięć lat temu Bayern Monachium był niemal pewny tryumfu z obecnym Mistrzem Anglii, lecz ostatecznie przegrał 1:2 po dwóch golach strzelonych w samej końcówce spotkania.</p>
<p><b>Nie ma faworyta</b></p>
<p>Jutrzejsza batalia odbędzie się w Moskwie na stadionie Łużniki, który może pomieścić 81 029 osób. Po raz pierwszy w finale zagrają ze sobą dwie angielskie drużyny. Nie można jednoznacznie określić, kto zostanie zwycięzcą, ponieważ obie ekipy prezentują wyrównany poziom. O ostatecznym tryumfie mogą przesądzić detale. Manchester United stracił pięć goli w dwunastu spotkaniach LM, co świadczy o bardzo dobrej formacji obronnej tej ekipy, natomiast jej rywale w ostatnich meczach Champions League strzelają więcej bramek niż podopieczni Sir Alexa. Chelsea Londyn jest podrażniona brakiem tytułu mistrzowskiego, za co chce się zrewanżować w jutrzejszej potyczce. Ponadto Avram Grant jest trenerem bez sukcesów w europejskiej piłce. &#8220;Czerwone Diabły&#8221; z kolei rozgrywają bardzo dobry sezon, którego idealnym zwieńczeniem może być wzniesienie w górę Pucharu Mistrzów.</p>
<p>Kto wygra, dowiemy się jutrzejszego wieczora. Finał poprowadzi Lubos Michel ze Słowacji. Początek o godz. 20.45, transmisja w TVP2 i Nsport.</p>
<p><b>Prawdopodobne składy:</b></p>
<p><b>Manchester United:</b> van der Sar &#8211; Brown, Vidić, Ferdinand, Evra &#8211; Cristiano Ronaldo, Hargreaves, Scholes, Carrick, Giggs &#8211; Rooney<br />
Trener: Sir Alex Ferguson</p>
<p><b>Chelsea:</b> Cech &#8211; Beletti, Terry, Carvalho, A.Cole &#8211; J.Cole, Lampard, Makelele, Ballack, Malouda &#8211; Drogba<br />
Trener: Avram Grant</p>
<p>Autor artykułu: Piotr Adamczyk</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2008-05-21-juz-dzisiaj-angielski-final-w-lidze-mistrzow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Premiera najnowszego filmu Janusza Kamińskiego</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-premiera-najnowszego-filmu-janusza-kaminskiego.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-premiera-najnowszego-filmu-janusza-kaminskiego.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Nov 2007 07:41:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1009</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj w Kijowie odbyła się premiera filmu Janusza Kamińskiego, zatytułowanego &#8220;Hania&#8221;, z udziałem samego twórcy. To historia młodego małżeństwa (Agnieszka Grochowska i Łukasz Simlat). Zapracowani warszawiacy spędzają wspólnie tylko wieczory. Niby wszystko w porządku, ale jest jeden problem. Ona chce mieć potomka. A on nie. Kobieta zaprasza więc na święta Bożego Narodzenia chłopca z domu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj w Kijowie odbyła się premiera filmu Janusza Kamińskiego, zatytułowanego &#8220;Hania&#8221;, z udziałem samego twórcy. To historia młodego małżeństwa (Agnieszka Grochowska i Łukasz Simlat). </p>
<p>Zapracowani warszawiacy spędzają wspólnie tylko wieczory. Niby wszystko w porządku, ale jest jeden problem. Ona chce mieć potomka. A on nie. Kobieta zaprasza więc na święta Bożego Narodzenia chłopca z domu dziecka. Życie bezdzietnej rodziny zmienia się diametralnie. Film kosztował zaledwie 3 mln zł. Taki budżet w naszym kraju wcale nie należy do najniższych. Dla Kamińskiego, który ze Stevenem Spielbergiem, nakręcił m.in. &#8220;Listę Schindlera&#8221; i &#8220;Szeregowca Ryana&#8221; to zupełna nowość. </p>
<p>- Zrobiłem fabułę niskobudżetową. Ale naprawdę miałem wrażenie, że kręcę superprodukcję &#8211; stwierdził. Mimo to rodzima krytyka już zdążyła film zmiażdżyć, określając go &#8220;zbyt hollywoodzkim&#8221; i &#8220;zanadto wzruszającym&#8221;. No cóż, obraz Kamińskiego odbiega od innych polskich niskobudżetowych, z reguły szaroburych, niechlujnych produkcji. A zgrabna fabuła przywodzi na myśl raczej amerykańskie wyciskacze łez niż nasze rodzime offowe obrazy. My możemy tylko zapewnić, że zdjęcia do &#8220;Hani&#8221; są na najwyższym światowym poziomie. No cóż, Oscary zobowiązują.</p>
<p>Autor artykułu: Monika Frenkiel</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-premiera-najnowszego-filmu-janusza-kaminskiego.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwie demonstracje z okazji Dnia bez futra</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-dwie-demonstracje-z-okazji-dnia-bez-futra.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-dwie-demonstracje-z-okazji-dnia-bez-futra.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Nov 2007 07:24:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1008</guid>
		<description><![CDATA[Aż dwa marsze przeszły wczoraj ulicami Krakowa w proteście przeciwko przemysłowi futrzarskiemu w Polsce. Z okazji Dnia bez Futra osobne demonstracje zorganizowały: stowarzyszenie Empatia oraz fundacja Viva! Akcja dla zwierząt. Manifestacja krakowskich działaczy Empatii rozpoczęła się o godzinie 13, pod Barbakanem. Zebrała się tam grupa około 20 osób. Jak co roku, były transparenty (&#8222;Futro kosztuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Aż dwa marsze przeszły wczoraj ulicami Krakowa w proteście przeciwko przemysłowi futrzarskiemu w Polsce. Z okazji Dnia bez Futra osobne demonstracje zorganizowały: stowarzyszenie Empatia oraz fundacja Viva! Akcja dla zwierząt.</p>
<p>Manifestacja krakowskich działaczy Empatii rozpoczęła się o godzinie 13, pod Barbakanem. Zebrała się tam grupa około 20 osób. Jak co roku, były transparenty (&#8222;Futro kosztuje śmierć zwierząt&#8221;, &#8222;Miej serce, nie kupuj futra&#8221;) oraz ulotki. Nie zabrakło też samych futrzaków. Ogromne zainteresowanie przechodniów wzbudzały przyniesione przez część osób tchórzofretki.</p>
<p>Marsz przeszedł ulicą Floriańską w kierunku Rynku Głównego. Uczestnicy przypominali napotkanym po drodze mieszkańcom Krakowa czym naprawdę jest futro. Dzięki akcji stowarzyszenie Empatia zebrało również 200 podpisów pod przygotowaną przez siebie petycją przeciwko zabijaniu zwierząt dla futer.</p>
<p>Podobny przebieg miała rozpoczęta o godzinie 15:30 demonstracja fundacji Viva! Akcja dla zwierząt. Tu jednak zarówno liczba osób biorących udział w marszu, jak i liczba transparentów była niemal dwukrotnie większa. Pojawiły się przebrania, m.in. baby w futrze, krowy, kościotrupa.</p>
<p>Demonstranci przemaszerowali pod sklep marki SIMPLE na ul. Grodzkiej, gdzie zorganizowano krótką pikietę przeciwko używaniu futer w kolekcjach polskich firm odzieżowych. Oto, co dla serwisu Wiadomosci24.pl powiedziała Magdalena Sederska z fundacji Viva!: &#8211; Jest to akcja skierowana przeciwko jednej firmie w Polsce. Uważamy, że działanie takie może mieć większy wydźwięk i doprowadzić do lepszych rezultatów niż ogólna akcja.</p>
<p>Podczas obu demonstracji uczestnikom asystowała policja. Stróże prawa wylegitymowali dwóch mężczyzn, którzy usiłowali zakłócić przebieg marszu. Osoby te groziły wyrządzeniem krzywdy tchórzofretkom oraz zniszczeniem sprzętu fotograficznego.</p>
<p>Dzień bez Futra obchodzony jest w Polsce od 1994 roku. W okolicach 25 listopada polskie organizacje obrony praw zwierząt wzmagają działania, które mają na celu uświadomienie społeczeństwu okrucieństwa wiążącego się z chowem tzw. &#8222;zwierząt futerkowych&#8221;. Z roku na rok przybywa osób chętnych do organizowania demonstracji. Początkowo akcje odbywały się w kilku miejscach Polski, w tym roku &#8211; już w 170 miastach.</p>
<p>Autor artykułu: Michał Osienkiewicz</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-dwie-demonstracje-z-okazji-dnia-bez-futra.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>MediaTory rozdane!</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-mediatory-rozdane.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-mediatory-rozdane.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Nov 2007 07:21:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1007</guid>
		<description><![CDATA[Znamy już laureatów Studenckich Nagród Dziennikarskich. 25 listopada w krakowskim Audytorium Maksimum zostały rozdane Mediatory. Galę uświetniła obecność znanych polskich dziennikarzy, z Kamilem Durczokiem na czele. Plebiscyt Mediatory został przeprowadzony z inicjatywy Koła Naukowego Studentów Dziennikarstwa UJ. Przy wsparciu władz Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ oraz Samorządu Uczniowskiego udało się zachęcić do współpracy także [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znamy już laureatów Studenckich Nagród Dziennikarskich. 25 listopada w krakowskim Audytorium Maksimum zostały rozdane Mediatory. Galę uświetniła obecność znanych polskich dziennikarzy, z Kamilem Durczokiem na czele.</p>
<p>Plebiscyt Mediatory został przeprowadzony z inicjatywy Koła Naukowego Studentów Dziennikarstwa UJ. Przy wsparciu władz Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ oraz Samorządu Uczniowskiego udało się zachęcić do współpracy także inne uczelnie. Celem akcji było wskazanie przez studentów dziennikarstwa z sześciu polskich miast najbardziej wiarygodnych i rzetelnych przedstawicieli mediów, mogących służyć za wzorce i autorytety dla przyszłych dziennikarzy.</p>
<p>O Mediatorach słyszał w Krakowie prawie każdy. Miesiące przygotowań, szukania sponsorów i zapraszania gości nie poszły na marne. W niedzielny wieczór ponad 1200 studentów stawiło się na uroczystości rozdania nagród w Audytorium Maksimum, specjalnie po to,aby poznać wyniki plebiscytu i spotkać się z nominowanymi. Organizatorzy zapewnili także inne rozrywki: film o pracy nad konkursem, reportaż z akcji plakatowania miasta oraz występ Kingi Rataj &#8211; laureatki 42. Festiwalu Piosenki Studenckiej. </p>
<p>Całość uzupełniała Orkiestra Reprezentacyjna AGH, która umilała galę nowoczesnymi aranżacjami znanych wszystkim przebojów. Imprezę sprawnie i profesjonalnie poprowadzili członkowie Koła Naukowego Dziennikarstwa UJ. Spośród wyróżnionych galę zaszczycili m. in. Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski, Tomasz Olbratowski, Roman Młodkowski, Piotr Metz, Adam Wajrak oraz Grzegorz Miecugow.</p>
<p>Organizatorzy nie obawiali się zadawania trudnych pytań nagrodzonym. Marcina Kąckiego, badacza seksafery w Samoobronie, zapytano czy ma już kolejne pomysły na obnażanie przywar polskich prominentów, natomiast redaktorkę &#8222;Faktów RMF FM&#8221; próbowano zagaić o granice dobrego smaku, a także o poczucie humoru wśród polityków. Od twórców &#8222;Teraz My&#8221; udało się uzyskać obietnicę wspomnienia o nagrodzie w najbliższym programie, a od Jakuba Sufina z portalu tvn24.pl &#8211; informację, że wystarczy 8 minut, aby zdobyty przez nich news ukazał się na stronie internetowej.</p>
<p><b>A oto wyniki plebiscytu Mediatory &#8211; Studenckie Nagrody Dziennikarskie:</b></p>
<p>auTORytet: Kamil Durczok, za bycie wzorcem profesjonalizmu i wyznaczanie najwyższych standardów w mediach<br />
TORpeda: Katarzyna Kolenda &#8211; Zaleska, za wierność zasadzie, że szybkość i rzetelność nie muszą się wykluczać<br />
detonaTOR: Marcin Kącki &#8211; badanie seksafery w Samoobronie, za najgłośniejszą i najbardziej spektakularną publikację<br />
akumulaTOR: Szymon Majewski, za ładowanie studentów pozytywną energią<br />
nawigaTOR: Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski, za pomoc w odnajdywaniu własnej drogi myślenia<br />
promoTOR: Jakub Sufin &#8211; tvn24.pl, za pokazywanie czym może być internet<br />
prowokaTOR: Stanisław Janecki &#8211; okładka &#8222;Wprost&#8221; z Angelą Merkel karmiącą braci Kaczyńskich, za odważne decyzje<br />
inicjaTOR: Redakcja &#8222;Faktów RMF FM&#8221;, za niebanalne podejście do problemów polityków<br />
reformaTOR: Brygida Frosztęga &#8211; &#8222;Uporczywa terapia&#8221;, za materiał zmieniający rzeczywistość na lepszą</p>
<p>Autor artykułu: Natalia Łach</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-11-26-mediatory-rozdane.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ebi jaśniejszy od jupiterów, Kazachstan pokonany!</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-ebi-jasniejszy-od-jupiterow-kazachstan-pokonany.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-ebi-jasniejszy-od-jupiterow-kazachstan-pokonany.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Oct 2007 22:51:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1006</guid>
		<description><![CDATA[Polska przegrywala z Kazachstanem 0:1, a na stadionie przy ul. Łazienkowskiej zgasło światło. Awarię udało się naprawić, jednak W Warszawie najjaśniej świecił dziś Euzebiusz Smolarek. W dziesięć minut strzelił trzy gole, odmieniając losy spotkania i eliminacji. Euro coraz bliżej! Spotkanie poprzedziła minuta ciszy, którą uczczono śmierć ojca Marcina Wasilewskiego. Biało-czerwoni mogli objąć prowadzenie już kilkadziesiąt [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polska przegrywala z Kazachstanem 0:1, a na stadionie przy ul. Łazienkowskiej zgasło światło. Awarię udało się naprawić, jednak W Warszawie najjaśniej świecił dziś Euzebiusz Smolarek. W dziesięć minut strzelił trzy gole, odmieniając losy spotkania i eliminacji. Euro coraz bliżej!</p>
<p>Spotkanie poprzedziła minuta ciszy, którą uczczono śmierć ojca Marcina Wasilewskiego. Biało-czerwoni mogli objąć prowadzenie już kilkadziesiąt sekund po pierwszym gwizdku sędziego, jednak strzelający z bliska Euzebiusz Smolarek znajdował się na pozycji spalonej. W 13. minucie napastnik Racingu Santander spróbował ponownie, ale jego lekkie uderzenie głową nie sprawiło kłopotów bramkarzowi Kazachstanu. Gdy wydawało się, że podopieczni Leo Beenhakkera w pełni kontrolują przebieg gry, stało się coś, co stać się prawa nie miało. Szybki kontratak Kazachów dokładnym dośrodkowaniem zakończył Rusłan Bałtijew, a niepilnowany Dmitrij Biakow skierował piłkę do siatki. Przegrywamy z kopciuszkiem piłkarskiej Europy 0:1. Chwilę później przed stratą drugiego gola uratował nas Artur Boruc.</p>
<p>Do Polaków powoli zaczynało docierać, że przewrócił ich przedszkolak. Czas najwyższy podnieść się i mu oddać. Pierwszą próbę podjął aktywny od początku meczu Wojciech Łobodziński. Jego strzał z dystansu niepewnie obronił Dawid Łorija, lecz Saganowski nie zdążył dobiec do odbitej piłki. Po kilku minutach wreszcie pokazał się Jacek Krzynówek. Pierwsze uderzenie pomocnika Vfl Wolfsburg zablokował jeden z obrońców, drugie z trudem sparował bramkarz gości, trzecie minęło bramkę o dobre dwa metry. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i Polacy schodzić musieli do szatni ze spuszczonymi głowami.</p>
<p>Na początku drugiej połowy widzowie oglądający spotkanie w TVP 2 stracili obraz w swoich odbiornikach. Okazało się, że na stadionie warszawskiej Legii przy ul. Łazienkowskiej doszło do awarii oświetlenia, a mecz został przerwany! Z czasem problem ciemności udało się jednak rozwiązać, a piłkarze wrócić mogli na boisko. Odpowiedź na pytanie, czy ponowne włączenie jupiterów rozjaśni nieco grę gospodarzy dać miały kolejne akcje. W 56. minucie kibice wreszcie mieli powody do radości. Krzynówek precyzyjnie podał do Smolarka, a ten technicznym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Kilka chwil później było już 2:1 dla biało-czerwonych. Bajeczne zagranie Jacka Bąka na gola zamienił&#8230;Smolarek. Nie minęły dwie minuty, a Ebi dołożył trzecią, fantastyczną bramkę, kompletując klasycznego hat-tricka.</p>
<p>Ostatnie mecze w wykonaniu orłów Beenhakkera wyjątkowo trafnie pokazały, że choć piłka nożna jest grą zespołową, każdej ekipie potrzeba bohaterów. Z Rosją i Portugalią mieliśmy Krzynówka. Dziś bohaterem, podobnie jak rok temu w Chorzowie został Smolarek. Trzy bramki Ebiego sprawiły, że nie tylko wygraliśmy z Kazachstanem, ale przede wszystkim nie roztrwoniliśmy tego, na co pracowaliśmy przez całe eliminacje.</p>
<p>Polska: Artur Boruc &#8211; Michał Żewłakow, Jacek Bąk, Mariusz Jop, Grzegorz Bronowicki &#8211; Wojciech Łobodziński, Dariusz Dudka, Mariusz Lewandowski, Jacek Krzynówek &#8211; Euzebiusz Smolarek, Marek Saganowski<br />
Kazachstan: Dawid Łorija &#8211; Dmitrij Liapkin, Aleksandr Kuczma, Samat Smakow, Kajrat Nurdauletow &#8211; Siergiej Skorych, Rusłan Bałtijew, Siergiej Łarin, Nurboł Żumaskalijew &#8211; Siergiej Ostapienko, Dmitrij Biakow</p>
<p>Autor artykułu: Krzysztof Baraniak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-ebi-jasniejszy-od-jupiterow-kazachstan-pokonany.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Liga NHL. Dogrywka w Dallas. Gwiazdy spłonęły</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-liga-nhl-dogrywka-w-dallas-gwiazdy-splonely.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-liga-nhl-dogrywka-w-dallas-gwiazdy-splonely.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Oct 2007 16:54:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1005</guid>
		<description><![CDATA[Dogrywką zakończył się mecz pomiędzy Dallas Stars a Calgary Flames. Goście okazali się w niej skuteczniejsi, dzięki czemu zanotowali pierwsze zwycięstwo w sezonie. Niecodzienny wynik w Los Angeles. Hat trick Kessela. Ponad 17 tys. kibiców w Airlines Center przybyło, aby dopingować swoją drużynę w konfrontacji z przyjezdnymi z Kanady. Po trzech spotkaniach &#8220;Płomienie&#8221; z Calgary [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dogrywką zakończył się mecz pomiędzy Dallas Stars a Calgary Flames. Goście okazali się w niej skuteczniejsi, dzięki czemu zanotowali pierwsze zwycięstwo w sezonie. Niecodzienny wynik w Los Angeles. Hat trick Kessela.</p>
<p>Ponad 17 tys. kibiców w Airlines Center przybyło, aby dopingować swoją drużynę w konfrontacji z przyjezdnymi z Kanady. Po trzech spotkaniach &#8220;Płomienie&#8221; z Calgary nie miały na koncie zwycięstwa, stąd też duże nadzieje fanów &#8220;Gwiazd&#8221; na zwycięstwo ich pupili. Niestety dla nich te nadzieje okazały się płonne. Calgary nie tylko stawiło nadspodziewany opór, ale ostatecznie wyszło zwycięsko z tej batalii.</p>
<p>Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy. Ich największy gwiazdor Mike Modano w piątej minucie skierował krążek do bramki Mikki Kiprusoffa. Kiedy wydawało się, że Stars wygrają pierwsze starcie kapitan gości Jerome Iginla pokonał na 22 sekundy przed końcem Marty Turco.</p>
<p>Druga część gry nie przyniosła żadnej ze stron zdecydowanej przewagi tak w grze jak i w wyniku. Jednak<br />
gospodarzom udało sie strzelić jedną bramkę. Dokonał tego w połowie tercji (10min) skrzydłowy Niklas Hagman.<br />
Mający nóż na gardle gracze &#8220;Płomieni&#8221; trzecią tercję rozpoczęli z impetem i wiarą w pierwsze zwycięstwo w sezonie. Takie podejście do sprawy okazało się słuszne. W 51 minucie Matthew Lombardi doprowadził do wyrównania. Żadnej ze stron nie udało sie już zmienić tego rezultatu do końcowej syreny. O zwycięstwie gości zadecydowała dogrywka i ponownie Matthew Lombardi, który już na początku dodatkowego czasu gry (3min) umieścił krążek w bramce Dallas.</p>
<p><b>Pierwsza porażka u siebie Red Wings</b></p>
<p>Z kolei hokeiści Detroit doznali pierwszej porażki na własnym lodowisku w tym sezonie. Ich pogromcami okazali się dość niespodziewanie najsłabsi w Central Division (2pkt do wczoraj) Chicago Blackhawks.<br />
Pierwsz tercja kompletnie uśpiła czujność gospodarzy. Udało im sie bowiem między 8 a 10 minutą tej części gry dwukrotnie pokonać Nikołaja Chabibulina. Dokonali tego najpierw Henrik Zetterberg, a w chwilę później Kris Draper. Taki przebieg wydarzeń w Joe Louis Arena optymistycznie nastroił także ponad 17 tys. widzów. Ten optymizm okazał się jednak zgubny.</p>
<p>Ku zaskoczeniu wszystkich w drugiej tercji &#8220;Czarne Jastrzębie&#8221; doprowadziły do wyrównania i to w samej końcówce. Najpierw w 18 minucie krążek do bramki Dominika Haska skierował Patrick Sharp, a po 60 sekundach wyrównał Brent Seabrook.</p>
<p>Wszyscy, którzy liczyli na to, że w trzeciej tercji &#8220;Czerwone Skrzydła&#8221; poderwą się zawiedli się srodze. W konsternację widzów wprawiła 10 minuta trzeciej odsłony, bowiem czeski napastnik w barwach Chicago Robert Lang pokonał swego kolegę z reprezentacji stojącego między słupkami bramki gospodarzy. Mimo usilnych starań Detroit wynik meczu nie uległ zmianie i pierwsza porażka na własnej tafli stała sie faktem.</p>
<p><b>Phil Kessel show</b></p>
<p>Niecodziennym wynikiem zakończyło się spotkanie w Staples Center, gdzie Los Angeles Kings podejmowali Boston Briuns. Dzięki hat trickowi Phila Kessela przyjezdni wygrali&#8230;. 8:6.<br />
Pierwsza odsłona zupełnie nie zwiastowała takiego gradu bramek. Dopiero w 17 minucie padł pierwszy gol, którego autorem był wspomniany już Phil Kessel. Jeszcze w tej tercji gospodarze wyrównali za sprawą trafienia Brada Stuarta (13sekund przed końcem). Drugą tercje przyjezdni wygrali w stosunku 3:2. Między 5 a 9 minutą &#8220;Niedźwiadki&#8221; strzeliły trzy kolejne gole, których autorami byli: Glen Murray (5min), w 6 minucie Aaron Ward i ponownie Phil Kessel, tym razem w 9 min. Gospodarzy nie zraził ten festiwal bramek dla Bostonu i jeszcze w tej samej tercji udało im się wrócić do gry. Pomogły im w tym trafienia Brady Murray&#8217;a w 18 minucie i w ostatnich 60 sekundach Słoweńca Anze Kopitara.</p>
<p>Na początku trzeciej tercji swojego hat tricka skompletował Phil Kessel, bowiem już w drugiej minucie pokonał stojącego w bramce Kings Jonathana Berniera. Odpowiedź gospodarzy nadeszła już trzy minuty później za sprawą Michaela Cammalleri. W 9 minucie był już remis, gdyż swoje drugie trafienie zanotował Anze Kopitar. Taki przebieg wydarzeń wyraźnie rozeźlił graczy Bostonu. W 50 minucie trafił Marc Savard, a po nim uczynili to jeszcze Milan Lucic (56 min) i Chuck Kobasew na minute przed końcem. Gospodarzom nie udało się już odrobić strat. Zdobyli sie jeszcze na jedną bramkę, której autorem na 5 sekund przed końcem był Patrick O&#8217;Sullivan. Mimo obejrzenia, aż 14 bramek kibice opuszczali Staples Center zawiedzeni, bowiem &#8220;Królom&#8221; udało sie zdobyć ich tylko 6. Kolejna porażka pozostawiła Los Angeles na ostatnim miejscu w Pacific Division.</p>
<p><b>Wyniki i strzelcy bramek 12 października (piątek) 2007:</b></p>
<p>Washington &#8211; NY Rangers 1:3<br />
Wsh: A.Oviechkin<br />
NYR: S.Gomez, M.Straka, M.Rozsival</p>
<p>Chicago &#8211; Detroit 3:2<br />
Chi: P.Sharp, B.Seabrook, R.Lang<br />
Det: H.Zetterberg, K.Draper</p>
<p>Colorado &#8211; St.Louis 1:4<br />
Col: P.Stastny<br />
SLB: D.Hinote 2, B.Boyce, J.McClement</p>
<p>Calgary &#8211; Dallas 3:2, dogrywka<br />
Cal: M.Lombardi 2, J.Iginla<br />
Dal: M.Modano, N.Hagman</p>
<p>Vancouver &#8211; Edmonton 5:2<br />
Van: H.Sedin, R.Rypien, A.Burrows, B.Morrison, M.Naslund<br />
Edm: S.Souray, R.Torres</p>
<p>Boston &#8211; Los Angeles 8:6<br />
Bos: P.Kessel 3, G.Murray, A.Ward, M.Savard, M.Lucic, C.Kobasew<br />
LAK: A.Kopitar 2, B.Stuart, B.Murray, M.Cammalleri, P.O&#8217;Sullivan</p>
<p>Autor artykułu: Paweł Kaleski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-liga-nhl-dogrywka-w-dallas-gwiazdy-splonely.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak postępują zmiany klimatyczne na świecie?</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-jak-postepuja-zmiany-klimatyczne-na-swiecie.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-jak-postepuja-zmiany-klimatyczne-na-swiecie.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Oct 2007 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1004</guid>
		<description><![CDATA[Zmiany klimatyczne to fakt i nikt chyba nie jest w stanie go podważyć. Tyle jednak się o nich mówi, tyle pisze, ale powstają zasadnicze pytania: Jaki jest przebieg owych zmian klimatycznych? Jak te zmiany klimatyczne wyglądają? Europa Nie tak dawno temu, bo w 2003 roku przez Europę przetoczyła się rekordowa fala upałów, która zebrała śmiertelne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zmiany klimatyczne to fakt i nikt chyba nie jest w stanie go podważyć. Tyle jednak się o nich mówi, tyle pisze, ale powstają zasadnicze pytania: Jaki jest przebieg owych zmian klimatycznych? Jak te zmiany klimatyczne wyglądają?</p>
<p><b>Europa</b><br />
Nie tak dawno temu, bo w 2003 roku przez Europę przetoczyła się rekordowa fala upałów, która zebrała śmiertelne żniwo w postaci 21 tysięcy ofiar śmiertelnych. Temperatura w tym okresie czasu była o ok. dwa stopnie wyższa od średniej wieloletniej. Ten zdawałoby się niewielki skok średniej temperatury doprowadził do gigantycznych pożarów lasów w zachodniej i południowej części kontynentu, które dostarczyły do naszej atmosfery ogromne ilości zanieczyszczeń. Padały rekordy temperatur. Jakby tego było mało w grudniu doszło do niespotykanych wcześniej opadów deszczu. Konsekwencją tego były niszczące powodzie, powodujące ofiary śmiertelne i olbrzymie straty materialne.</p>
<p>Kolejne dwa lata obfitowały w podobne zjawiska. Notowano kolejne rekordy temperatur, a niemiłosierny żar z nieba potrafił utrzymywać się przez wiele tygodni. Kolejne pożary i powodzie. W Grecji i Turcji w lutym 2004 roku obserwowano śnieżyce i silną falę mrozów. W części Rosji leżącej w Europie odnotowano temperaturę nawet o 4 stopnie wyższą od średniej. Jesień 2005 roku okazuje się najcieplejsza od kilkudziesięciu lat. Co za tym idzie pierwsze mrozy i śnieg pojawiły się bardzo późno. Zima 2006 daje się odczuć wszystkim. Przez Europę przetacza się niespotykana od kilkunastu lat fala mrozów. Padają rekordy zimna i&#8230; maksymalnego ciśnienia. Wraz z mrozem przyszedł śnieg, którego gwałtowne topnienie wiosną zeszłego roku, wraz z ulewnymi deszczami doprowadziło do powodzi w środkowo-wschodniej Europie. Latem sytuacja się odwraca. Notowane są kolejne rekordy ciepła.</p>
<p><b>Azja</b><br />
Pierwsze dziesięciolecie XXI wieku okazuje się dla ludności zamieszkującej ten kontynent bardzo tragiczne. Średnia temperatura wzrasta nawet o trzy stopnie. W 2005 roku letni monsun deszczowy w Indiach ledwie mieścił się w granicach normy. Doprowadziło to do gigantycznych powodzi, w których masowo ginęli ludzie. We wschodnie wybrzeże Azji uderzają potężne tajfuny przynoszące bardzo silny wiatr i ogromne ilości deszczu. Konsekwencją tego były kolejne powodzie i osunięcia ziemi. W centrum i na zachodzie Azji obserwowano ogromne susze, padały rekordy ciepła powodujące gigantyczne pożary lasów. 2004 rok przyniósł pierwsze w historii opady śniegu i mróz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a w Izraelu, Syrii i Jordanii zanotowano najgrubszą pokrywę śnieżną dochodzącą do 60 cm. W zeszłym roku w Japonii pokrywa śnieżna osiągała 4 metry grubości co jest swoistym rekordem dla tej części świata.</p>
<p><b>Afryka oraz Australia z Oceanią</b><br />
Czarny Ląd od wielu lat jest coraz bardziej nękany przez zmiany klimatyczne. Raz powódź, raz susza. Wiek XXI szczególnie obfituje w tego typu anomalie. Często dzieje się tak, że na jednym obszarze panują ogromne susze, których skutkiem są klęski głodu, a obok toczona jest walka ze śmiertelną wodą. Rok 2004 przyniósł rekordową ilość cyklonów tropikalnych przynoszących ulewne deszcze, które powodują powodzie i osunięcia ziemi. Odnotowano również w styczniu 2005 roku najsilniejsze śnieżyce na pustyniach Algierii od 55 lat.</p>
<p>W Australii i Oceanii zmiany klimatyczne także naznaczone są katastrofalnymi suszami, powodziami i coraz to większą ilością cyklonów tropikalnych. Z roku na rok padają największe rekordy ciepła w całej historii pomiarów. Potężne cyklony przynoszą bardzo obfite opady deszczu. Przykładem może być rok 2006 kiedy to w wybrzeże Australii uderza cyklon Larry, który na północnym-wschodzie kontynentu niszczy 80 proc. plantacji bananów. Kolejny cyklon Monica dwa razy atakuje Australię niosąc ogromne ilości wody i wiatr wiejący z prędkością prawie 300 km/h. W niektórych rejonach notuje się opady w wysokości 383 litrów na metr kwadratowy.</p>
<p><b>Ameryka Północna i Południowa</b><br />
Te dwa kontynenty to istna skarbnica przykładów potwierdzających zachodzące zmiany klimatyczne. Wręcz co chwile padają tu jakieś rekordy pogodowe. W Ameryce Północnej początek tego wieku upłynął głównie pod znakiem rekordowych mrozów i pokryw śnieżnych, ale nie tylko. Potężne susze niszczyły uprawy, a pożary lasów strawiły blisko 300 tys. hektarów lasów. Pożar ten był ogromną stratą dla środowiska i na pewno nie przyczynił się do polepszenia sytuacji klimatycznej, a wręcz przeciwnie. Na zachodzie USA susza, a na wschodzie zmagano się z ulewnymi deszczami i powodziami. W maju 2004 roku zanotowano rekordową ilość 412 tornad. Mniej więcej w połowie pierwszego dziesięciolecia sytuacja zaczęła się nieco zmieniać. Średnia temperatura w Kanadzie wzrosła o trzy stopnie ponad średnią wieloletnią. Na Alasce odnotowano najcieplejsze lato w historii. Pożary spowodowane ciągłymi suszami strawiły ponad 3,5 mln. hektarów lasów i pól. Zimą na pn.-zach. USA szaleje susza, by w 2006 roku zamienić się w gigantyczne powodzie. Padają kolejne rekordy ciepła. Na pd.-zach. natomiast zmagano się z niespotykanymi dotąd śnieżycami i ulewami. Nie wspomnę tutaj o wszystkich niżach, cyklonach i huraganach tropikalnych jakie nękały tereny Am. Pn. przez te lata.</p>
<p>W Ameryce Południowej natomiast rok 2003 obfituje w nieobliczalne powodzie. Rok później dają się we znaki także silne mrozy i opady śniegu na terenie Peru, Chile czy Argentyny. Od 2005 roku jednak sytuacja przewraca się do góry nogami. Nastają susze. W Brazylii i Ekwadorze brakuje wody. Poziom wody w rzece Amazonka najniższy od 30 lat. Wenezuela i Kolumbia w tym czasie walczą z powodziami i obsunięciami ziemi choć trwa pora sucha. Rok 2006 nieco się ustabilizował jednak nie brakowało powodzi, susz i fali mrozów.</p>
<p><b>Arktyka i Antarktyda</b><br />
Niestety ale z roku na rok maleje pokrywa lodowa na obu biegunach naszej planety. Jeżeli dodać do tego dziurę ozonową, która jest największa w historii pomiarów, to mamy do czynienia z ogromnym kataklizmem, który ciężko będzie powstrzymać.</p>
<p>Autor artykułu: Piotr Bogdanowicz</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-10-13-jak-postepuja-zmiany-klimatyczne-na-swiecie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Detektyw Rutkowski wraca do gry</title>
		<link>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-07-24-detektyw-rutkowski-wraca-do-gry.html</link>
		<comments>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-07-24-detektyw-rutkowski-wraca-do-gry.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jul 2007 12:48:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Obwieszczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1014</guid>
		<description><![CDATA[Gra akcji o nazwie &#8220;Detektyw Rutkowski &#8211; Is back!&#8221; to nie jedyny pomysł na życie niedawno wypuszczonego z Aresztu Śledczego w Bytomiu słynnego polskiego detektywa. Powiem to tylko DZ, bo wasza gazeta opisywała moje burzliwe rozstanie z żoną: jesteśmy z Anią znowu razem &#8211; wyznał nam Krzysztof Rutkowski. &#8211; Właśnie jedzie do Austrii na rozmowy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gra akcji o nazwie &#8220;Detektyw Rutkowski &#8211; Is back!&#8221; to nie jedyny pomysł na życie niedawno wypuszczonego z Aresztu Śledczego w Bytomiu słynnego polskiego detektywa.</p>
<p>Powiem to tylko DZ, bo wasza gazeta opisywała moje burzliwe rozstanie z żoną: jesteśmy z Anią znowu razem &#8211; wyznał nam Krzysztof Rutkowski. &#8211; Właśnie jedzie do Austrii na rozmowy z amerykańskim producentem napojów energetyzujących. Myślimy o wprowadzeniu na nasz rynek puszki z napisem &#8220;Energy Drink &#8211; Rutkowski Patrol&#8221;.</p>
<p>A co z Moniką Rutkowską, która towarzyszyła mu w najtrudniejszych chwilach, gdy był w bytomskim areszcie? Detektyw stwierdza bez ogródek: łatwiejsze było życie za kratkami niż z nią po wyjściu z więzienia. &#8211; Po dwóch dniach wolności powiedziałem: cześć! &#8211; mówi Krzysztof Rutkowski. </p>
<p>Teraz absorbują go inne sprawy: biznes i sklecanie małżeństwa. Czy gra &#8220;Detektyw Rutkowski &#8211; Is back!&#8221; wydana przez firmę &#8220;Play&#8221; to pomysł na głośny powrót do życia publicznego? &#8211; To dla mnie zabawa, ale i biznes. Nie ma w tym żadnej próżności &#8211; zarzeka się Rutkowski. &#8211; Nie chciałbym, aby ludzie mój powrót do gry traktowanej dosłownie i w przenośni widzieli jako chęć pojawienia się na scenie publicznej zanim zostanę oczyszczony z wszelkich zarzutów. Jestem pewny, że wkrótce tak się stanie.</p>
<p>Na Zachodzie i w państwach ościennych gra ma mieć nazwę Super Agent 008. Dlaczego? &#8211; Detektyw Krzysztof Rutkowski to jedna z najbarwniejszych postaci, ale mało znana na przykład w USA &#8211; tłumaczy Krzysztof Kostowski, dyrektor handlowy firmy &#8220;Play&#8221;, wydawcy gry. &#8211; Sprzedaż tej gry innym wydawcom do innych państw wymaga innych chwytów marketingowych.</p>
<p>Jego zdaniem gra spodoba się w Polsce i za granicą: jest średnio skomplikowana i &#8211; jak mówi dyr. Kostowski- trzeba przy niej nieco pomyśleć, ale bez przesady.</p>
<p>Sam Rutkowski absolutnie zaprzecza, jakoby pomysł na grę narodził się z nudy w bytomskim areszcie. Opowiada, że pojawił się on półtora roku temu, a wydawca dochował obietnicy i pracował nad nią- mimo braku partnera. Tak powstała największa polska produkcja z dziesiątkami tysięcy egzemplarzy nakładu.</p>
<p>- Druga część, nad którą pracujemy, będzie jeszcze lepsza &#8211; zapowiada Krzysztof Rutkowski. &#8211; Będzie ona miała przewodnie hasło: &#8220;I ty możesz zostać Rutkowskim&#8221;. Każdy będzie się mógł wcielić w moją postać. Dostanie dziesięć misji: od walki wręcz z terrorystami, po rozbrajanie bomby w fabryce chemicznej. Jeśli się pomyli i zostanie wyeliminowany, spotka go największa kara: trafi do więzienia, a bandziory na ulicach będą robiły, co tylko będą chciały. Detektyw jest pomysłodawcą kilku elementów, które zostaną zrealizowane w drugiej części. To przeżycia w Bytomiu sprawiły, że odsiadka w zakładzie karnym będzie stanowić także gorzką zapłatę za porażki odnoszone przez gracza w wirtualnym świecie. </p>
<p>Gra i drink energetyczny to nie wszystkie pomysły sklejanego na nowo małżeństwa Rutkowskich na najbliższe miesiące: powstaje książka o przeżyciach za kratami ze szczególnie ciepłą rolą dyrektora bytomskiego aresztu oraz szefa strażników więziennych (ponoć uchronili Rutkowskiego przed &#8220;odstrzeleniem&#8221;) oraz fabularna wersja paradokumentu &#8220;Detektyw&#8221;.</p>
<p>Autor artykułu: Beata Sypuła</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.czasopismaarchiwalne.com/2007-07-24-detektyw-rutkowski-wraca-do-gry.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

